Jakiś czas temu zostały przemienione w sukienki.Ciemna dzianinowa dla mnie a jasna, dresowa dla Eli.
Przetestowane w "różnych warunkach" :D ,sprawdziły się idealnie-:)
Na pierwszy ogień moja.
Ciemnoszara dzianina,wykrój góry z modelu 110,burda 3/2013.mam go dzięki Agnieszce-:)))) i jest to mój model bazowy do wielu sukienek
a dół to moja radosna twórczość własna. Nie wiem czy się przyznać ale po prostu kawałek materiału przypięłam szpilkami w miarę równo i....przeszyłam.....
Druga sukienka szyta z tego samego modelu ,miałam tylko jeden wyznacznik-duży łódkowy dekolt
a na koniec chciałyśmy sobie zrobić wspólne zdjęcie tylko .......nie zmieściłyśmy się w tle-:)))) ale to zdecydowanie wina tła ,takie jakieś za małe czy za niskie.....
Żeby było śmieszniej to statyw sobie gdzieś jezdził po drogach województwa więc aparat dumnie leżał na kartonach, poduszkach i notesach ale jest dobrze.
W końcu kto jak nie my ,śląskie dziołchy .....-:))))
Pozdrawiam ,słoneczko cudnie świeci....-:)))






