Kalendarz książkowy,każdy go zna ,ba pewnie nawet większość ma.
Ja w swoim zapisuje wszystko co ważne,dla mnie dla domu czy dzieci.
Tym sposobem mam ogarnięte ważne sprawy i nie martwię ,że o czymś zapomnę.
Kupuję taki zwykły ,można rzec tani kalendarz.Patrzę raczej na ilość miejsca do zapisków niż na okładkę.
Pierwszą cudną okładkę na kalendarz dostałam od Agnieszki .Kolejne robiłam sama ,bardziej lub mniej udane.
W tym roku okładka jest dziergana.Wzór,który znalazłam u Agi, kusił mnie od dawna ale jakoś zastosowania nie znalazłam.Idealnie nadał się na panel.Szkoda tylko ,że lekko "kosi "dzianinę więc trzeba uważać.
Ramkę zrobiłam ściągaczem 1*1 z oczek przekręcanych.I całość jakoś się trzyma w ryzach.
sam wzór trudny nie jest,raczej należy do włóczkożernych a jego przyrost można liczyć w milimetrach......niestety.Jest tak samo piękny jak upiorny.
W środku jest mała kieszonka na karteczki i inne ważne luźne zapiski,a nawet długopis się zmieści.
Technicznie:
włóczka -Alize Diva Batik( stare zapasy ,nie kończący się kłębek )
druty-2,5 KP
wzór-Jodełka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 stycznia 2016
wtorek, 4 sierpnia 2015
Muszelkowy szal
Wszystkie wpisy przeczytałam i film grzecznie obejrzałam....ale jakoś tak bez przekonania.
Niby fajny ale....
Same wiecie jak jest .Często coś nam się podoba ale ma tysiąc ale....
I tak było z tym szalem.
W tym samym czasie Ela zamówiła u mnie właśnie szal w jasnym kolorze.Ażurowy ,typowo letni.
Pomyślałam ryzyk-fizyk,pokazałam jej i......zakochało się dziewczę-:)
Nic mi nie pozostało jak tylko chwycić za druty.
Jak go dziergałam to miałam milion wątpliwości a jak go zblokowałam to .... też się zakochałam-:)))
Długo czekał na sesję ,szukając odpowiedniego miejsca i klimatu.
Zawędrował aż do Stolicy! takiej sesji żaden mój udzierg jeszcze nie miał.
Technicznie
wzór- Shetland Shell Lace Scarf by Frances Goodman
tłumaczenie -jak zawsze genialna Aga IK
włóczka-Duet,mieszanka bawełny z bambusem niecałe 3 motki
długość 150 cm
szer 40cm
20 muszelek na długość i 5 na szerokość
waga 141 g
druty 5,00 bambusowe
koraliki -no name,w odcieniu oliwkowym
zdjęcia-by Ela
Pozdrawiam
piątek, 17 kwietnia 2015
Batmantel*
Dawno ,dawno temu zrobiłam sweter.
Zrobiłam i .....założyłam jeden raz.
Na szczęście szybko znalazł nową właścicielkę ,która pokochała go miłością najczystszą-:)))))
Niezły ubaw miałyśmy podczas robienia zdjęc.Nijak nie można było uchwycic pełni wzorów więc postanowiłam....skakac!
Technicznie
włóczka Kocurek ilosci niestety nie pamiętam
druty KP 4,00
schemat ,z gazety Sandra lub Sabrina,zaginiony w akcji-:(
*batmantel-płaszcz Batmana
** zwróccie uwagę na cienie!
Pozdrawiam-:)))))
piątek, 27 lutego 2015
To nic........
sweter zrobiłam i chwalic się będę! a co
Gdy w Sklep-Iku zobaczyłam ten kolor to sie zakochałam .Słowo daję!
To nic ,że nigdy nie robiłam z włóczki z bambusem .To nic ,że nawet nie wiedziałam co chce z niej zrobic.To nic..po prostu kupiłam i już!
Pomiziałam sobie motki ,pomyślałam i zrobiłam próbkę.Na drutach 4,00 jak zaleca producent.
Hmmm ale jakies takie luzne te oczka,a kiedys o uszy mi się obiło ,że bambus zmienia rozmiar....
to wzięłam 3,75 mm niby niewiele mniej ale trochę lepiej.
I ruszyłam ,wzór całkiem prosty,w sumie żaden.Lewe ,prawe i trochę ażuru.Poleciałam jak strzała z kadłubkiem i ......tak samo szybko sprułam.Nic a nic mi nie grał wzór z włóczką.
I pojawiła się zagwozdka,co teraz.Przecież tak cudny kolor nie może leżec bezużytecznie.
Jedyny słuszny kierunek raverly,kopalnia wzorów.
Poszperałam ,poszukałam i ....znalazłam wzór ,który kiedyś już sobie zapisałam !
Kable dla dzieci i dużych Too przez Suvi Simola.....
jak widac translator poszalał w tym przypadku-:)
Co nie zmienia faktu ,że sweter jest piękny,no dobrze ,mnie się baaaardzo podoba.
Kupiłam ,poradziłam się przyjaciółek -pozdrawiam dwie panie A.
Powybierałam z wzoru co mi potrzebne ,układ i wzór warkoczy oraz ilośc oczek karczku.Reszta to wesoła twórczośc własna.
Nabrałam na początku 120o.,jak wzór nakazał,rozmieściłam warkocze i pooooleciałam ,jak pendolino!
Miałam gdzieś do talii i refleksja mnie naszła,może mi nie starczyc włóczki! a w sklepiku już nie ma.
hmmmmm jakos trzeba sobie poradzic.
To poradziłam ,tył zrobiłam przedłużany,rzędy skrócone się przydały ,wyszło perfecto!!!!
teraz jeszcze tylko rękawy.....taaaa....
co ciekawe zrobiłam półtorej dnia,aż głupio narzekac ale naprawdę nie lubię ich robic.
Sweter jest idealny,piękny,cudny,mięciutki i taki mój-:)
to nic ,że podczas prania tyle wody wypił ,że bałam się ,że tunikę będę miec ......fajna by była-:)))
to nic ,że schnął prawie 3 dni!!!
to nic ,że miało mi włoczki nie starczyc a pół motka zostało
to wszystko nic !!!
jest cudny-:)))))
I to nic ,że gniecie jak ......nie powiem co!
To nic ,że kolor od czapy ale widac dokładnie ile tył jest dłuższy od przodu i warkocze
technicznie
włóczka Bamboo Jazz Fibranatura 7 i pół motka
kolor nr 205 fioletowy
druty KP 3,75
i szeroki uśmiech-:)
ps.bardzo przepraszam ale..."ci" mi nie działa grrrrrr
Pozdrawiam
Gdy w Sklep-Iku zobaczyłam ten kolor to sie zakochałam .Słowo daję!
To nic ,że nigdy nie robiłam z włóczki z bambusem .To nic ,że nawet nie wiedziałam co chce z niej zrobic.To nic..po prostu kupiłam i już!
Pomiziałam sobie motki ,pomyślałam i zrobiłam próbkę.Na drutach 4,00 jak zaleca producent.
Hmmm ale jakies takie luzne te oczka,a kiedys o uszy mi się obiło ,że bambus zmienia rozmiar....
to wzięłam 3,75 mm niby niewiele mniej ale trochę lepiej.
I ruszyłam ,wzór całkiem prosty,w sumie żaden.Lewe ,prawe i trochę ażuru.Poleciałam jak strzała z kadłubkiem i ......tak samo szybko sprułam.Nic a nic mi nie grał wzór z włóczką.
I pojawiła się zagwozdka,co teraz.Przecież tak cudny kolor nie może leżec bezużytecznie.
Jedyny słuszny kierunek raverly,kopalnia wzorów.
Poszperałam ,poszukałam i ....znalazłam wzór ,który kiedyś już sobie zapisałam !
Kable dla dzieci i dużych Too przez Suvi Simola.....
jak widac translator poszalał w tym przypadku-:)
Co nie zmienia faktu ,że sweter jest piękny,no dobrze ,mnie się baaaardzo podoba.
Kupiłam ,poradziłam się przyjaciółek -pozdrawiam dwie panie A.
Powybierałam z wzoru co mi potrzebne ,układ i wzór warkoczy oraz ilośc oczek karczku.Reszta to wesoła twórczośc własna.
Nabrałam na początku 120o.,jak wzór nakazał,rozmieściłam warkocze i pooooleciałam ,jak pendolino!
Miałam gdzieś do talii i refleksja mnie naszła,może mi nie starczyc włóczki! a w sklepiku już nie ma.
hmmmmm jakos trzeba sobie poradzic.
To poradziłam ,tył zrobiłam przedłużany,rzędy skrócone się przydały ,wyszło perfecto!!!!
teraz jeszcze tylko rękawy.....taaaa....
co ciekawe zrobiłam półtorej dnia,aż głupio narzekac ale naprawdę nie lubię ich robic.
Sweter jest idealny,piękny,cudny,mięciutki i taki mój-:)
to nic ,że podczas prania tyle wody wypił ,że bałam się ,że tunikę będę miec ......fajna by była-:)))
to nic ,że schnął prawie 3 dni!!!
to nic ,że miało mi włoczki nie starczyc a pół motka zostało
to wszystko nic !!!
jest cudny-:)))))
I to nic ,że gniecie jak ......nie powiem co!
To nic ,że kolor od czapy ale widac dokładnie ile tył jest dłuższy od przodu i warkocze
technicznie
włóczka Bamboo Jazz Fibranatura 7 i pół motka
kolor nr 205 fioletowy
druty KP 3,75
i szeroki uśmiech-:)
ps.bardzo przepraszam ale..."ci" mi nie działa grrrrrr
Pozdrawiam
sobota, 15 listopada 2014
Semele
Ta piękna chusta chodziła za mną już dawno. Niestety początek jej dziergania potrafi skutecznie odstraszyć nawet wytrawną dziewiarkę.
I jak zwykle to co na papierze wygląda skomplikowanie i niezrozumiale z drutami w rękach jakoś składa się w jedną całość.
Po przebrnięciu przez pierwszy listek i nazwijmy to rozwidlenie oczom naszym ukazuje się piękny ażur okalający oczka prawe i kolejne listki.
Po
przebrnięciu przez pierwszy listek i nazwijmy to rozwidlenie oczom
naszym ukazuje się piękny ażur okalający oczka prawe i kolejne listki.
Specjalne podziękowania dla Agnieszki i Aliny -:)))) za doping i rozjaśnienie zawiłości tego wzoru.
A technicznie:włóczka Roma
druty KP 4,00
dł.120 cm
szer.38 cm
Ten kolor zupełnie nie jest mój.Zrobienie tych zdjęć przysporzyło nam trochę kłopotów .Po prostu źle się w nim czuję i to było widać.
A tu Semele u prawowitej właścicielki.Od razu widać komu w tym kolorze do twarzy.
Eluś tadammmmm
To już ostatnie jesienno-parkowe zdjęcia ,które zrobiłyśmy z Elą pewnej szalonej niedzieli,ku znacznej uciesze spacerowiczów-:)))
Miłego ,słonecznego weekendu.
I jak zwykle to co na papierze wygląda skomplikowanie i niezrozumiale z drutami w rękach jakoś składa się w jedną całość.
Po przebrnięciu przez pierwszy listek i nazwijmy to rozwidlenie oczom naszym ukazuje się piękny ażur okalający oczka prawe i kolejne listki.
Specjalne podziękowania dla Agnieszki i Aliny -:)))) za doping i rozjaśnienie zawiłości tego wzoru.
A technicznie:włóczka Roma
druty KP 4,00
dł.120 cm
szer.38 cm
Ten kolor zupełnie nie jest mój.Zrobienie tych zdjęć przysporzyło nam trochę kłopotów .Po prostu źle się w nim czuję i to było widać.
A tu Semele u prawowitej właścicielki.Od razu widać komu w tym kolorze do twarzy.
Eluś tadammmmm
To już ostatnie jesienno-parkowe zdjęcia ,które zrobiłyśmy z Elą pewnej szalonej niedzieli,ku znacznej uciesze spacerowiczów-:)))
Miłego ,słonecznego weekendu.
wtorek, 26 sierpnia 2014
Moteczki ze Sklep-IKu-:)
Bardzo mokry dzień dzisiaj.Deszcz leje od nocy-:(
Ale na mojej twarzy uśmiech bardzo szeroki ! a to za sprawą Poczty Polskiej ( niebywałe,prawda).
Dotarła do mnie pierwsza zamówiona paczka ze Sklep-Iku-:)))
Cudownie mięciutkie wrzosowe moteczki Elian Nicki i jedwabisty Lace Dropsa.
I tym sposobem świeci u mnie słoneczko i wcale deszcz za oknem mi nie przeszkadza.
Aga dziękuję za notatnik ,jest cudowny-:)
Zdjęcie nawet w najmniejszym stopniu nie oddaje cudownych kolorów tych włóczek.Ale jest na to rada-możecie je obejrzeć w Sklep-IKu.Andrzej zrobił super mega wypasione i co najważniejsze oddające kolor rzeczywisty zdjęcia-:)
Robiąc miejsce na nowe moteczki znalazłam cieniutką włóczkę Merinos Fine ,kupioną ...kiedyś-:)
A ,że szukałam odpowiedniej nitki na chustę Viorica Shawl,którą ostatnio pokazała Maxii ....
Chusta na tyle mnie zauroczyła ,że postanowiłam spróbować.Co zważywszy na ostatnie niepowodzenia drutowe(czyli totalnie nic mi nie wychodzi) zakrawa na małe szaleństwo.I takim też się okazało bo każdy rządek robię po dwa-trzy razy-:((
Nie wiem dlaczego, mam porządny schemat,liczę każde oczko ,za radą Maxii oznaczyłam sobie każde środkowe oczko i na końcu każdego rządka albo mi brakuje albo mam za dużo oczek.
Ale nie poddaje się i powoli do przodu.Mam nadzieję,że to tylko niefortunny początek i dalej pójdzie już z górki.
A na koniec Lilka ,która od razu po rozpakowaniu paczki przywłaszczyła sobie pudełko i wyjść nie zamierza.
Pozdrawiam -:)
Ale na mojej twarzy uśmiech bardzo szeroki ! a to za sprawą Poczty Polskiej ( niebywałe,prawda).
Dotarła do mnie pierwsza zamówiona paczka ze Sklep-Iku-:)))
Cudownie mięciutkie wrzosowe moteczki Elian Nicki i jedwabisty Lace Dropsa.
I tym sposobem świeci u mnie słoneczko i wcale deszcz za oknem mi nie przeszkadza.
Aga dziękuję za notatnik ,jest cudowny-:)
Zdjęcie nawet w najmniejszym stopniu nie oddaje cudownych kolorów tych włóczek.Ale jest na to rada-możecie je obejrzeć w Sklep-IKu.Andrzej zrobił super mega wypasione i co najważniejsze oddające kolor rzeczywisty zdjęcia-:)
A ,że szukałam odpowiedniej nitki na chustę Viorica Shawl,którą ostatnio pokazała Maxii ....
Chusta na tyle mnie zauroczyła ,że postanowiłam spróbować.Co zważywszy na ostatnie niepowodzenia drutowe(czyli totalnie nic mi nie wychodzi) zakrawa na małe szaleństwo.I takim też się okazało bo każdy rządek robię po dwa-trzy razy-:((
Nie wiem dlaczego, mam porządny schemat,liczę każde oczko ,za radą Maxii oznaczyłam sobie każde środkowe oczko i na końcu każdego rządka albo mi brakuje albo mam za dużo oczek.
Ale nie poddaje się i powoli do przodu.Mam nadzieję,że to tylko niefortunny początek i dalej pójdzie już z górki.
A na koniec Lilka ,która od razu po rozpakowaniu paczki przywłaszczyła sobie pudełko i wyjść nie zamierza.
sobota, 15 lutego 2014
Piekna klamra...
Pierwszy wpis w nowym miejscu.
Postanowiłam ,że pierwszy wpis będzie jednocześnie ostatnim robótkowym postem na poprzednim blogu.
Droga/i czytelniczko/czytelniku witaj -:)
zapraszam do komentowania,obserwowania,odwiedzin
***
Pomysł na tą torebkę był zacny.
Nawet bardzo zacny....
Miała być czarna z szarym (wykładzinka) dodatkiem a na tymże motyw łowicki lub inny ,byle ludowy.....
Taaa pomyśleć łatwo ,gorzej z realizacją.
Bo o ile podstawa jak najbardziej wykonalna to ludowy dodatek nie do zdobycia.
Owszem parę znalazłam ale to nie było to.Wnika z tego ,że trzeba się nauczyć haftu!
Tylko nim się nauczę to pewnie upłyną lata świetlne.
I tak urodził się całkiem nowy pomysł i zaczęłam poszukiwania.
Tym razem na szarym pasku miała powstać ręcznie naszywana aplikacja typu -sznurki,koraliki itp. Niby wyszło fajnie ale coś mi w tym nie pasowało.
Więc nie pozostało mi nic innego jak zrobić nalot na pasmanterię. Pewnie to znacie,wchodzicie ,mały look okiem prawym i ....jest!!!!
Kawałek taśmy wciśnięty gdzieś w rogu,zapomniany i ja jego wybawicielka.
Z szerokim uśmiechem dotarłam do domu i od razu rzuciłam się w wir pracy.
I oto efekty.
Torebka robiona z włóczki szydełkiem 2,5 Robiłam wzorkiem gwiazdkowym ,prosty pas na końcach obrobiłam parę rządków oczkami ścisłymi.
Jako środek wykorzystałam szarą wykładzinkę a w środku mięciutki,czerwony filc od Agnieszki,który znalazłam w magicznym pudle.
Dodatkowo w środek wszyłam pas czarnego materiału a w nim dzięki przeszyciom miejsce znalazły cztery przegródki-kieszonki.Teraz nie muszę szukać po całej torebce kluczy,telefonu i innych drobiazgów.
Oczywiście zapinana na zamek .
W końcu mam torebkę odpowiedniej wielkości o fajnym
niepowtarzalnym wzorze.Nieskromnie powiem ,ze bardzo mi się podoba i
nie tylko mi-:)))
***
Materiały z poprzedniego posta są już przemienione w sukienki ,noszone ,testowane więc następny wpis już niebawem-:))))
Pozdrawiam
Postanowiłam ,że pierwszy wpis będzie jednocześnie ostatnim robótkowym postem na poprzednim blogu.
Droga/i czytelniczko/czytelniku witaj -:)
zapraszam do komentowania,obserwowania,odwiedzin
***
Pomysł na tą torebkę był zacny.
Nawet bardzo zacny....
Miała być czarna z szarym (wykładzinka) dodatkiem a na tymże motyw łowicki lub inny ,byle ludowy.....
Taaa pomyśleć łatwo ,gorzej z realizacją.
Bo o ile podstawa jak najbardziej wykonalna to ludowy dodatek nie do zdobycia.
Owszem parę znalazłam ale to nie było to.Wnika z tego ,że trzeba się nauczyć haftu!
Tylko nim się nauczę to pewnie upłyną lata świetlne.
I tak urodził się całkiem nowy pomysł i zaczęłam poszukiwania.
Tym razem na szarym pasku miała powstać ręcznie naszywana aplikacja typu -sznurki,koraliki itp. Niby wyszło fajnie ale coś mi w tym nie pasowało.
Więc nie pozostało mi nic innego jak zrobić nalot na pasmanterię. Pewnie to znacie,wchodzicie ,mały look okiem prawym i ....jest!!!!
Kawałek taśmy wciśnięty gdzieś w rogu,zapomniany i ja jego wybawicielka.
Z szerokim uśmiechem dotarłam do domu i od razu rzuciłam się w wir pracy.
I oto efekty.
Torebka robiona z włóczki szydełkiem 2,5 Robiłam wzorkiem gwiazdkowym ,prosty pas na końcach obrobiłam parę rządków oczkami ścisłymi.
Jako środek wykorzystałam szarą wykładzinkę a w środku mięciutki,czerwony filc od Agnieszki,który znalazłam w magicznym pudle.
Dodatkowo w środek wszyłam pas czarnego materiału a w nim dzięki przeszyciom miejsce znalazły cztery przegródki-kieszonki.Teraz nie muszę szukać po całej torebce kluczy,telefonu i innych drobiazgów.
Oczywiście zapinana na zamek .
![]() |
***
Materiały z poprzedniego posta są już przemienione w sukienki ,noszone ,testowane więc następny wpis już niebawem-:))))
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























