Kalendarz książkowy,każdy go zna ,ba pewnie nawet większość ma.
Ja w swoim zapisuje wszystko co ważne,dla mnie dla domu czy dzieci.
Tym sposobem mam ogarnięte ważne sprawy i nie martwię ,że o czymś zapomnę.
Kupuję taki zwykły ,można rzec tani kalendarz.Patrzę raczej na ilość miejsca do zapisków niż na okładkę.
Pierwszą cudną okładkę na kalendarz dostałam od Agnieszki .Kolejne robiłam sama ,bardziej lub mniej udane.
W tym roku okładka jest dziergana.Wzór,który znalazłam u Agi, kusił mnie od dawna ale jakoś zastosowania nie znalazłam.Idealnie nadał się na panel.Szkoda tylko ,że lekko "kosi "dzianinę więc trzeba uważać.
Ramkę zrobiłam ściągaczem 1*1 z oczek przekręcanych.I całość jakoś się trzyma w ryzach.
sam wzór trudny nie jest,raczej należy do włóczkożernych a jego przyrost można liczyć w milimetrach......niestety.Jest tak samo piękny jak upiorny.
W środku jest mała kieszonka na karteczki i inne ważne luźne zapiski,a nawet długopis się zmieści.
Technicznie:
włóczka -Alize Diva Batik( stare zapasy ,nie kończący się kłębek )
druty-2,5 KP
wzór-Jodełka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alize Dive Batik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alize Dive Batik. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 stycznia 2016
wtorek, 9 grudnia 2014
Etui
Wpadam na chwilkę pomiędzy przedświątecznym szaleństwem.
Każdego roku obiecuję sobie ,że nie dam mu się ponieść i ....z falą idę-:))))
Dzisiaj etui na telefon zrobione już dawna a obfocone przy okazji ostatnich zdjęć.
Co śmieszne okazało się ,że mamy uwiecznione je na jednym!!!! zdjęciu
Cóż musi wystarczyć-:))))
powstało z pozostałości po Nimfie
szydełko 1,5 Tulip
Kochani zmykam do swoich obowiązków i na pocieszenie zostawiam Was ze zeszłorocznym zdjęciem mikołajkowym zrobiony jakże by inaczej przez Elę
Buziaki paaaa
Każdego roku obiecuję sobie ,że nie dam mu się ponieść i ....z falą idę-:))))
Dzisiaj etui na telefon zrobione już dawna a obfocone przy okazji ostatnich zdjęć.
Co śmieszne okazało się ,że mamy uwiecznione je na jednym!!!! zdjęciu
Cóż musi wystarczyć-:))))
powstało z pozostałości po Nimfie
szydełko 1,5 Tulip
Kochani zmykam do swoich obowiązków i na pocieszenie zostawiam Was ze zeszłorocznym zdjęciem mikołajkowym zrobiony jakże by inaczej przez Elę
Buziaki paaaa
środa, 26 listopada 2014
Nimfa
Nimfa-tak została w skrócie nazwana ta chusta w akcji kolejnego razemrobienia na stronie IK.
Chusta piękna o bardzo nietypowym kształcie i jak się okazało dosyć łatwa w robieniu.
Ja w ramach wyrabiania zapasów przeznaczyłam na nią sprutą włóczkę Alize Diva Batik i dokupiłam do niej Kocurka.
Połączyłam te nitki z pełną świadomością,przecież to połączenie nie miało szans na zblokowanie .
Kontrast jaki dało to połączenie z początku objawił się u mnie ...lekkim osłupieniem.Nie żebym wcześniej nie widziała,lecz leżące obok siebie motki jakoś tak mniej raziły po oczach.
Chwila zastanowienia czy dalsze dzierganie ma jakikolwiek sens,czy po pierwszym wyjściu przypadkiem nie zapakują mnie w kaftan wiadomego koloru ......
Szybka konsultacja z równie zakręconym kobietami jak ja,skype i mejle radośnie zabrzmiały w wielkimi wykrzyknikami TAK!!! RÓB ,JEST SUPER!!! NA JESIEŃ POTRZEBNE SĄ KOLORY-:)
Ufff ulżyło mi ,nie zwariowałam ....
I tak powstała ,zakręcona,zwariowana Nimfa moja-:)
A ,że było mi mało i włóczki jeszcze zostało do kompletu postanowiłam zrobić równie zwariowane i zakręcone mitenki-:)
Technicznie
Alize Diva Batik-nie mam pojęcia ile
Kocurek-nie wiem czy nawet 1/2 motka
Druty-KP 4,00 szal
KP2,5 mitenki
Zdjęcia w plenerze zrobione w ostatnią niedzielę przez moją kochana nie zastąpioną Elkę-:)))))
Jakoś tak szast prast i po sesji,coraz szybciej nam to idzie,zgrałyśmy się .
Było zimno więc gorącą herbatę wypiłyśmy w ulubionym miejscu.
I to by było wszystko jeżeli chodzi o zaległości,teraz na drutach......o tym innym razem-:)
Miłego dnia-:)
Chusta piękna o bardzo nietypowym kształcie i jak się okazało dosyć łatwa w robieniu.
Ja w ramach wyrabiania zapasów przeznaczyłam na nią sprutą włóczkę Alize Diva Batik i dokupiłam do niej Kocurka.
Połączyłam te nitki z pełną świadomością,przecież to połączenie nie miało szans na zblokowanie .
Kontrast jaki dało to połączenie z początku objawił się u mnie ...lekkim osłupieniem.Nie żebym wcześniej nie widziała,lecz leżące obok siebie motki jakoś tak mniej raziły po oczach.
Chwila zastanowienia czy dalsze dzierganie ma jakikolwiek sens,czy po pierwszym wyjściu przypadkiem nie zapakują mnie w kaftan wiadomego koloru ......
Szybka konsultacja z równie zakręconym kobietami jak ja,skype i mejle radośnie zabrzmiały w wielkimi wykrzyknikami TAK!!! RÓB ,JEST SUPER!!! NA JESIEŃ POTRZEBNE SĄ KOLORY-:)
Ufff ulżyło mi ,nie zwariowałam ....
I tak powstała ,zakręcona,zwariowana Nimfa moja-:)
A ,że było mi mało i włóczki jeszcze zostało do kompletu postanowiłam zrobić równie zwariowane i zakręcone mitenki-:)
Technicznie
Alize Diva Batik-nie mam pojęcia ile
Kocurek-nie wiem czy nawet 1/2 motka
Druty-KP 4,00 szal
KP2,5 mitenki
Zdjęcia w plenerze zrobione w ostatnią niedzielę przez moją kochana nie zastąpioną Elkę-:)))))
Jakoś tak szast prast i po sesji,coraz szybciej nam to idzie,zgrałyśmy się .
Było zimno więc gorącą herbatę wypiłyśmy w ulubionym miejscu.
I to by było wszystko jeżeli chodzi o zaległości,teraz na drutach......o tym innym razem-:)
Miłego dnia-:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














