Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2016

KALENDARZ

Kalendarz książkowy,każdy go zna ,ba pewnie nawet większość ma.
Ja w swoim zapisuje wszystko co ważne,dla mnie dla domu czy dzieci.
Tym sposobem mam  ogarnięte ważne sprawy i  nie martwię  ,że o czymś zapomnę.
Kupuję taki zwykły ,można rzec tani kalendarz.Patrzę raczej na ilość miejsca do zapisków niż na okładkę.
Pierwszą cudną okładkę na kalendarz dostałam od Agnieszki .Kolejne robiłam sama ,bardziej lub mniej udane.

W tym roku okładka jest dziergana.Wzór,który znalazłam u Agi, kusił mnie od dawna ale jakoś zastosowania nie znalazłam.Idealnie nadał się na panel.Szkoda tylko ,że lekko "kosi "dzianinę więc trzeba uważać.
Ramkę zrobiłam ściągaczem 1*1 z oczek przekręcanych.I całość jakoś się trzyma w ryzach.
sam wzór trudny nie jest,raczej należy do włóczkożernych a jego przyrost można liczyć w milimetrach......niestety.Jest tak samo piękny jak upiorny.

W środku jest mała kieszonka na karteczki i inne ważne luźne zapiski,a nawet długopis się zmieści.

Technicznie:
włóczka -Alize Diva Batik( stare zapasy ,nie kończący się kłębek )
druty-2,5 KP
wzór-Jodełka


wtorek, 18 lutego 2014

Jak to z sukienkami było


Pamiętacie ????



Jakiś czas temu zostały przemienione w sukienki.Ciemna dzianinowa dla mnie a jasna, dresowa dla Eli.
Przetestowane w "różnych warunkach" :D ,sprawdziły się idealnie-:)

Na pierwszy ogień moja.
Ciemnoszara dzianina,wykrój góry  z modelu 110,burda 3/2013.mam go dzięki Agnieszce-:)))) i jest to mój model bazowy do wielu sukienek



a dół to moja radosna twórczość własna. Nie wiem czy się przyznać ale po prostu kawałek materiału przypięłam szpilkami w miarę równo i....przeszyłam.....








Druga sukienka szyta z tego samego modelu ,miałam tylko jeden wyznacznik-duży łódkowy dekolt




a na koniec chciałyśmy sobie zrobić wspólne zdjęcie tylko .......nie zmieściłyśmy się w tle-:)))) ale to zdecydowanie wina tła ,takie jakieś za małe czy za niskie.....


Żeby było śmieszniej to statyw sobie gdzieś jezdził po drogach województwa więc aparat dumnie leżał na kartonach, poduszkach i notesach ale jest dobrze.

 W końcu kto jak nie my ,śląskie dziołchy .....-:))))

Pozdrawiam ,słoneczko cudnie świeci....-:)))